wtorek, 31 stycznia 2012
Sztuka która daje nadchnienie
"Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna jest sprawą życia lub śmierci. Jestem bardzo rozczarowany takim podejściem. Mogę zapewnić, iż jest o wiele, wiele ważniejsza" - - Bill Shankly.
piątek, 15 kwietnia 2011
Idą Derby, będą nerwy...

24 godziny dzielą nas od pierwszego z czterech kwietniowych klasyków jakimi niewątpliwie są mecze pomiędzy Barcą i Realem Madryt.
"Chciałbym grać przeciwko Realowi częściej. Po prostu są ekipą najpotężniejszą, najsilniejszą, która staje na naszej drodze w najlepszym, najważniejszym momencie. Oczekujemy już na starcie z nimi. Każdy mecz traktuję jako szansę i dar. Chcę podjąć to wyzwanie" - powiedział na konferencji prasowej Pep Guardiola. Kurtuazja oraz szacunek dla odwiecznego rywala to nie nowość w ustach trenera Barcelony. Tym razem jednak potyczka z historycznym rywalem nabrała niesamowitego tempa. Tylko raz w historii Duma Katalonii podejmowała Real Madryt z taką intensywnością. Było to w 1916 roku elektryzując całą, zakochaną w futbolu Hiszpanię. Cztery potyczki w ciągu 18 dni rozstrzygną walkę obu ekip na wszystkich frontach. 8 punktów przewagi w La Liga wydają się wystarczającą zaliczką do obrony mistrzowskiego tytułu. Nie wiemy jednak co może się wydażyć gdy zespół z Madrytu zniweluje przewagę. Finał Copa Del Rey to walka na śmierć i życie. Liczy się tylko zwycięstwo. Kalkulacja nie wchodzi w grę dla drużyn które każdą ewentualną porażkę będą musiały przełknąć nadzwyczaj szybko. Liga Mistrzów to oczywiście priorytet. Podrażniony Real od lat nie może przebić się do ścisłej europejskiej czołówki, czując kompleks permanentnie znajdującej się w elicie Barcelony. Zwycięsca dwumeczu otrzyma olbrzymią szansę od losu - w finale zmierzy się z najsłabszym od lat Manchesterem United bądź nieobliczalnym lecz zdecydowanie słabszym Schalke Gelsenkirchen. Stawka jest zatem bardzo wysoka.
Kwiecień to okres podejmowania kluczowych decyzji w obu klubach. To również okres dla każdego kibica bezcenny. Możemy napawać się spotkaniami na które czekamy cały rok. Emocje, wiara, radość i rozczarowanie będą nam towarzyszyć przez 18 dni piłkarskiej wiosny. Dla mnie nie będzie istotny wynik tej rywalizacji. Zwycięzca może być tylko jeden. Będę nim ja, gdyż podzielę się wszystkim co mam z kimś równie ważnym jak ukochany klub. Z kimś równie nieosiągalnym i pięknym, który swoją postawą i osobowością zrównuje się z najdziwniejszym słowem jakie kiedykolwiek słyszałem. més to pragnienie i determinacja, wielkość i nieskazitelność. Més to uczucie do drużyny z którą jest się na dobre i złe, to uczucie które potrafi dojrzewać.
poniedziałek, 14 lutego 2011
Més que un club
FC Barcelona to coś więcej niż tylko klub. Dla mnie to wspomnienia z dzieciństwa, radość i łzy, zafascynowanie...biegający Guardiola, walczący Luis Enrique, 37 bramek Ronaldo, Copa del Rey. FC Barcelona to miłość która przerodziła się w prawdziwą przyjaźń.
piątek, 28 stycznia 2011
Oda do murzyna
Wpis nie w temacie ale nie mogłem się oprzeć pokusie;))
Gdy marzenia się spełniają ...
Gdy 2 kwietnia 1986 roku w holenderskim mieście Ultrecht przychodził na świat mały Ibrahim, stołeczna drużyna - FC Ultrecht, po największym sukcesie w historii klubu - zdobyciu Pucharu Holandii, zmierzała na sam dół ligowej tabeli. Nic nie zanosiło, aby zespół Nola de Ruitera mógł sprawić oddanym fanom niespodziankę i utrzymać się w Eredivisie. Marzenia kibiców czasem jednak się spełniają a FC Ultrecht ostatecznie zajął 12 miejsce w tabeli, ratując się przed spadkiem. Mały Ibrahim zapewne uśmiechnął się po raz pierwszy.
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
"Gaby zasłużył na zwycięstwo w tym meczu"
Gabriel Milito w meczu na Santiago Bernabeu udowodnił całemu światu ale przede wszystkim sobie, że każde cierpienie kiedyś się kończy. Udowodnił nam wszystkim iż to porażka jest nawozem do prawdziwego sukcesu.
czwartek, 08 kwietnia 2010
Przed Gran Derby wielkie nerwy?
Spotkanie czołowych drużyn La Liga elektryzuje cały piłkarski świat. Czy aby jednak z roku na rok konfrontacja zwaśnionych klubów nie traci na impecie poprzez eliminację jakichkolwiek powiązań obu klubów? Przyjrzyjmy się i temu aspektowi rywalizacji.
poniedziałek, 08 marca 2010
Lique 1 - kwintesencja futbolu
Francja od zawsze znaczyła bardzo dużo na futbolowej mapie świata, jednak ligowe rozgrywki pozostawały zawsze w cieniu reprezentacyjnych dokonań. Nawet triumf Monaco w europejskiej Lidze Mistrzów postrzegany został jako chwilowa zapaść klubowej, uformowanej elity.
Bez Lique One nie byłoby jednak tych potentatów.
środa, 03 marca 2010
W obronie sędziowskiego fachu
Życie sędziego nie jest łatwe. Przekonali się o tym znany nam dobrze Howard Weeb czy niedawny "bohater" Ligi Mistrzów Tom Henning Overbo. Czy mamy jednak jakiekolwiek podstawy do krytyki pracy poszczególnych arbitrów?
poniedziałek, 08 lutego 2010
Karykaturalna drużyna marzeń bez nominalnego lewego obrońcy
Niewątpliwie każdy kibic piłkarski na świecie chciałby stworzyć swoją własną drużynę marzeń.
Przedstawiam swój, prawie idealny, nieco specyficzny, karykaturalny zespół marzeń bez nominalnego lewego obrońcy.